Jak bezboleśnie się zabić?

Leżałam na łóżku, płacząc nad tym jaka jestem beznadziejna, a świat wokół mnie jeszcze gorszy.

Nie pozostaje nic innego niż popełnić samobójstwo. Zabić się, umrzeć.

Bałam się, że po tabletkach mnie odratują i moja próba samobójcza skończy się na OIOMie i że moi rodzice będą płakać obok łóżka, zastanawiając się, jaki błąd popełnili, że ich dziecko prawie się zabiło. Najgorszy scenariusz. Nie miałam z czego do siebie strzelić.  Generalnie sytuacja była nad wyraz chujowa. Bardzo nie chciałam żyć, ale nie miałam odwagi się zabić. Niewidoczne prawie blizny na mojej ręce to ślady po tym, kiedy gdzieś w tyle głowy myślałam o odebraniu sobie życia, ale bałam się bardzo wykonać ten krok, a tych kilka nieszkodliwych cięć na zewnętrznej części ręki, było wynikiem poczucia, że nie mam pojęcia co robić, że widzę przed sobą tylko ścianę i tylko śmierć da mi ukojenie. Przestałam sobie radzić w szkole, frustracja narastała. Może powody mojego beznadziejnego samopoczucia były zupełnie inne niż Twoje, ale tak samo jak Ty, nie widziałam przed sobą przyszłości.

Rozstanie po nieudanym związku, które przyszło zbyt późno a sam związek wyniszczył za bardzo, żebym mogła machnąć ręką i iść dalej.
Problemy na studiach. Zawalone zaliczenia, egzaminy, których nie miałam siły zdać. Naprzemienny głośny płacz frustracji albo dni spędzane z głową pod kołdrą. Brak przyjaciół, brak motywacji, już wtedy czułam się martwa.

Staję przed lustrem i widzę nic niewartą idiotkę.
Posłuchaj mnie. Nie powiem Ci, że pewnego dnia wszystko się odmieniło, a ja znów poczułam się wartościowa i szczęśliwa.

Codziennie wstawałam z przekonaniem, że zaczął się kolejny beznadziejny dzień, który przyniesie jeszcze więcej bólu i rozczarowania niż do tej pory odczuwałam.
Czytałam jakieś informacje w Internecie i zobaczyłam obraz psa, którego ktoś skatował na śmierć. Jeśli na tym, kurwa,  świecie żyją najgorsi kryminaliści, bandyci, zwyczajne śmiecie, które tylko krzywdzą i zadają cierpienie, to dlaczego uważam, że nie ma miejsca dla mnie? Beznadziejnej, głupiej i do dupy. Przecież wiedziałam, że nie dałabym skrzywdzić tego psa, gdybym była tego świadkiem, że miałabym siłę go uratować. Miałabym siłę zrobić coś, żeby na tym pojebanym świecie było mniej krzywdy i nieszczęścia. Coś mogłam. Nie przestałam sądzić, że świat jest niesprawiedliwy, ale zdałam sobie sprawę, że to też przeze mnie tak jest, bo nie wykorzystuję nawet tej małej cząstki siły, którą byłabym w stanie z siebie wykrzesać, żeby uratować od śmierci niewinne zwierzę.

Było mi cholernie ciężko, ale jak ciężko musiało być bezbronnemu zwierzakowi. To, co zrobię zależy ode mnie. To, czego nie zrobię, też dopisuje się do mojego rachunku. Wzbraniałam się przed psychologiem, ale poszłam na jedną wizytę, bez zamiaru pójścia na kolejną. Nie powiem Ci też, że po tej jednej cudownej wizycie wyszłam ozdrowiona, z chęcią do życia, gotowa ratować słonie w Afryce. Nie. Nadal czułam się chujowo, ale wiedziałam, że nie mam nic do stracenia. Że jeśli wykonałam ten jeden krok, może kolejny też uda mi się zrobić.
Terapia idzie powoli, mam momenty przestoju i wracają mi do głowy myśli o tym, że może lepiej gdyby mnie nie było. Ale wiem, że odebranie sobie życia, po prostu samobójstwo, nic nie da. SAMO-bójstwo. Sama zabiłabym to, co do tej pory sama stworzyłam. Wszystkie moje pasje, wszystkie osiągnięcia. Tak. Ty też potrafisz wymienić swoje dobre cechy i serio, nie pieprz, że nie, bo w kolejnym zdaniu udowodnię Ci, że tak.

Przerobiłam ćwiczenie, które polega na tym, żeby odróżniać FAKTY od ODCZUĆ. Jeśli do odczuć wpiszesz ‘’jestem głupi/a’’, dalej jest to odczucie. Potrzebny jest fakt, który udowodni słuszność odczucia.  Jesteś głupi, bo nie idzie Ci na studiach? Nie idzie Ci, bo nie jesteś lepszy od innych? Sam/a widzisz, że większość rzeczy, które w naszej głowie siedzą jako fakty, są odczuciami rozpieprzającymi nas emocjonalnie. Jasne, że nie uwierzyłam, że nie jestem jednak tak beznadziejna, jak mówiły mi moje odczucia, ale to, że fakty są lepsze niż mi się wydaje, podbudowuje mnie trochę.

Zrób to proste ćwiczenie, tylko pilnuj się z oddzielaniem odczuć od faktów. To najczęściej odczucia podpowiadają naszej głowie destrukcyjne myśli, nie fakty. Jeśli jesteś dzieckiem alkoholika, wychowujesz się w patologicznym domu, ktoś wmówił Ci, że jesteś niczego nie wart, nie bądź głupi. Nie odbieraj sobie życia, bo pozwolisz, że Ci ludzie poczują się bezkarni i będą krzywdzić kolejnych.

Wiem, że czujesz się najgorzej i chcesz tylko śmierci.

Ale musisz mi zaufać, po prostu musisz. Czułam dokładnie to, co Ty, te myśli nadal przychodzą, ale wtedy przypominam sobie, że piszę tutaj, na moim własnym blogu, którego sama stworzyłam, nie mając żadnych umiejętności komputerowych większych od obsługi Painta, nie wierząc nawet, że przeczyta go jedna osoba. Piszę do Ciebie, bo w Ciebie wierzę. Bo wierzę w to, że tak jak ja wytrzymasz i zechcesz dać z siebie trochę innym.
Nie bój się rozmawiać. Teraz wiem, że bez rozmów nie dałabym rady, choć wcześniej nie miałam ochoty z nikim gadać o tym, jak się czuję. Są ludzie, którzy chcą Ci pomóc, bo wiedzą, że nikt nie powinien chcieć własnej śmierci. Że to nie jest fair, kiedy jedynym wyjściem jest dla Ciebie popełnienie samobójstwa. Zorganizowali się po to, żebyś mógł się do nich zwrócić, w jakiejkolwiek sytuacji byś nie był. Pod tymi numerami telefonu znajdziesz ludzi, którzy doskonale wiedzą jak się czujesz i będą próbować Ci pomóc.

116 123 – Telefon zaufania dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym
22 425 98 48 – Telefoniczna pierwsza pomoc psychologiczna
116 111 – Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży
801 120 002 – Ogólnopolski telefon dla ofiar przemocy w rodzinie „Niebieska Linia”
800 112 800 – „Telefon Nadziei” dla kobiet w ciąży i matek w trudnej sytuacji życiowej

Gdybym nie miała racji, nie byłoby mnie tu. Mam ogromną nadzieję, że kiedyś mnie spotkasz i będę mogła powiedzieć ‘’a nie mówiłam’’.

Błagam, zaufaj mi, tak jak ja zaufałam sobie samej, choć nie miałam do tego podstaw. Ty masz tę historię.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Jak bezboleśnie się zabić?

  1. Normalnie jakbym czytała o sobie, z paroma wyjątkami – nie siedzę na studiach, tylko na stażu na którym idzie mi chujowo, nie mogę się uczyć tego co bym chciała i rozwijać pasji pod okiem kogoś doświadczonego, bo u mnie w mieście nie ma odpowiedniej szkoły (zamknięta jak szłam do średniej i otworzona znowu jak średnią kończyłam), a na wyjazd no cóż nie stać mnie. Ale staram się trzymać bo mam jeszcze w życiu kilka celi i podróży do odbycia przed „tamtym światem”. Siły życzę bo najbardziej w takich chwilach potrzebna.

    Polubienie

    1. Najgorsze są te wahania, kiedy jesteś totalnie zdemotywowana, nie masz na nic ochoty i tkwisz sam na sam z myślami, że nigdy nie będzie lepiej, a za chwilę tryskajsz energią i czujesz, że sobie poradzisz. Tak, masz rację, siła jest najważniejsza, życzę jej Tobie również i pamiętaj, że czasem przychodzi niespodziewanie – moją siłą w tej chwili i wiarą, że to co piszę, nie jest całkiem bez sensu, jest Twój komentarz :). Trzymaj się i mam nadzieję, że wywalczysz swoją szansę na robienie tego, co naprawdę kochasz, bo gdzieś tam jeszcze wierzę, że to jest TA droga.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s