Ludzie, których mam gdzieś

Dziś będzie krótki tekst. Nie czuję, że należy się na ten temat szczególnie rozpisywać. Musi być krótki i zwięzły jak plan postępowania z tymi, o których chcę za chwilę wspomnieć.

Lubię ludzi, naprawdę. I choć bardzo pasuje mi spędzanie czasu w samotności, cenię sobie towarzystwo. Mam przyjaciół, których szanuję i kocham, mam dobry kontakt z członkami mojej Rodziny, jestem w świetnym związku. To są najważniejsze osoby w moim życiu i to z ich zdaniem najbardziej się liczę. To mój chłopak, Mama, czy najlepsza przyjaciółka będą przy mnie zawsze,
w najgorszych i najlepszych momentach.

O nich zawsze będę się troszczyć, za nimi skoczę w ogień. Do ich drzwi mogę zapukać, niezależnie od tego czy będę pijana, nieszczęśliwa czy przyjdę oblewać największy sukces.

Lubię ludzi, naprawdę. I zasadniczo nikomu nie życzę źle. Niech każdy żyje sobie w swoim świecie. Nie lubię nienawidzić. Zdecydowanie, nienawiść to najgorsze z uczuć, bo najbardziej uderza nie w adresatów, lecz nadawców.

Lubię ludzi, naprawdę. Ale niektórych trzeba mieć gdzieś. Po prostu traktować ich jak powietrze.

I to jest jedyne słuszne wyjście.

Ci, którzy ciągną Cię w dół. Obcy, którzy śmieją się, bo wypieprzysz się w parku albo zrobisz błąd ortograficzny. Pseudo znajomi ze studiów, którzy obrabiają Ci tyłek za plecami, bo nie podoba im się jak wyglądasz, albo jeździsz starym samochodem, a nie wypasioną bryką za kilkaset tysięcy. Osoby będące Ci kiedyś niesamowicie bliskie. Niszczyły Cię psychicznie, skutecznie zburzyły Twoją wartość, zostawiając pustkę
w środku, zadręczają nadal.

Oni się nie liczą. To nie oni stanowią o Twoje wartości. No chyba, że na to pozwolisz.
Zapomnij o nich. Nie daj sobie niszczyć życia słowami osób, które chwilę po tym jak je wypowiedzą, skutecznie o nich zapomną, a Ty uczynisz z nich sens życia i będziesz je powtarzać jak mantrę. Gruba głupia idiotka kurdupel żyrafa deska cyce jak donice plebs. Ktoś kocha nienawidzić i żywi się hejtem? Hater’s gonna hate, a karawana jedzie dalej.

I właśnie to nas dobija – słowo wypowiedziane raz, krąży w naszej głowie tysiące razy. Nie potrafimy wyprzeć go z myśli, rozkłada nas na cząsteczki, aż w końcu zabija.

Czy naprawdę warto się przejmować kimś, kto nic o Tobie nie wie? Kto potrafi tylko ocenić, wyśmiać i upokorzyć? Albo kimś, kto wykorzysta przeciwko Tobie wszystko, czym podzieliłeś się z nim w największym zaufaniu?

Lubię ludzi, naprawdę. Tylko to są tacy, którymi nie należy zaprzątać sobie myśli.

Dobra rada. Zapomnij, nie myśl, olej. Bądź tym, kim być naprawdę chcesz i licz się ze zdaniem tylko tych, na których naprawdę Ci zależy. Nie udawaj kogoś innego tylko po to, żeby nikt nie powiedział
o Tobie złego słowa. To ze swoim zdaniem powinieneś liczyć się najbardziej i to przede wszystkim Ty powinieneś mieć dobre zdanie o sobie.

Bądź dobrą wersją siebie. Przede wszystkim dla siebie.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Ludzie, których mam gdzieś

  1. Dziękuję Ci za ten post.
    Dzisiaj stał się dla mnie pomocny.
    Niestety ta osoba ciągnąca w dół to mój ojciec… Stale krytykujący i bardzo deprymujący.
    Właśnie dzisiaj usłyszałam, że pewnie i tak nie zdam we wrześniu sesji poprawkowej, więc od jesieni poszukam pracy. W tamtym roku odpadłam ze studiów,ale jak słyszę takie i podobne słowa któryś raz… mam dosyć. Mam dosyć.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Z jednej strony Rodzice bardzo się martwią, jednak z drugiej mają problem żeby wczuć się w naszą sytuację i zaufać. Nie cierpię kłótni o studia, bo sama nie wiem co chcę z tym wszystkim zrobić. Na samą myśl o wyborach, poprawkach, zaczyna boleć mnie brzuch. Bo to nie jest widzimisię tylko naprawdę trudna sytuacja. Może Ty chociaż potrafisz odpowiedzieć sobie na pytanie, czy te studia to to, czego chcesz? Czy widzisz w tym jakiś sens? Pamiętaj, że czasem sytuacje, które odbieramy jako koniec wszystkiego, stają się początkiem czegoś nowego i dobrego, przełomowego dla nas. Może tak jest u Ciebie? Trzymam kciuki :)

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s