Znowu po raz pierwszy

Dobrze wiemy, że zupełnie inaczej ogląda się film po raz kolejny. Kiedy robimy to po raz pierwszy, nie wiemy czego się spodziewać
i jakie będzie zakończenie. I choć możemy go oglądać powtórnie
z równie wielką przyjemnością co za pierwszym razem, to już nie będzie to samo.
Wiecie, to tak, jakby móc jeszcze raz obejrzeć Titanica nie wiedząc, że Jack użyźni dno oceanu, a Rose będzie dryfować opłakując ukochanego.

Nie posiadamy jednak umiejętność zerowania własnej pamięci.

Jedyne co można więc zrobić, to odnawiać dobre wspomnienia
i zastanowić się czego chcielibyśmy doświadczyć jeszcze raz po raz pierwszy.

Oto moja subiektywna lista.

1) Filigranowa brunetka obcięta na pazia, mieszka w swoim małym mieszkanku gdzieś na Montmartre. Chciałabym jeszcze raz się dowiedzieć w jaki sposób krasnal znajdował się w najodleglejszych zakątkach świata i kto jest tajemniczym autorem zdjęć
w automatach stojących na dworcach. Chciałabym nie mieć pojęcia
z kim zwiąże się Georgette i jaki ma to związek z papierosami
i zdrapkami albo z jakiego powodu pana Collignon poraził tamtego dnia prąd. I, oczywiście, gdybym była w stanie wymazać zakończenie, żeby nie widzieć, czy On odczyta Jej wiadomość.
Amelia.

2) Nie pamiętam zupełnie jakie było pierwsze zwierzątko pogłaskane przeze mnie. Mógł to być pies lub kot, ale równie oczywista byłaby dla mnie krowa albo chomik. Niemniej jednak, uspokajający dotyk zwierzęcego ciepłego futerka zachwyca mnie do tej pory, Chciałabym po raz pierwszy wziąć kota na kolana, który dostatecznie wygłaskany, po jakimś czasie zeskoczy bezszelestnie na podłogę, zostawiając na moich spodniach pojedyncze kłaczki.
No i pies. Choć większość uważa zapach mokrego psa za nieprzyjemny, to wbiegający do domu po spacerze
w deszczu i pędzący na oślep żeby jak najszybciej wytrzeć w koc mokrą mordkę, jest jednym z sympatyczniejszych widoków na świecie.

3) Kocham Cię. Chyba nie trzeba niczego tłumaczyć. Móc powiedzieć po raz pierwszy, że się kogoś kocha. Z całą radością
i skurczem żołądka jaki się wtedy się czuje.

4) Nie mam pojęcia ilu burz doświadczyłam, jednak za każdym razem nie mogę wyjść z podziwu, że z kilku prostych zjawisk fizycznych wychodzi taki fenomen.  Burza ma w sobie coś tajemniczego, co pozwala nam czuć, że jesteśmy tylko małymi mrówkami w wielkim świecie. Jest obezwładniająca i za każdym razem oczyszczająca. Zobaczyć po raz pierwszy to zjawisko, zobaczyć i usłyszeć.

5) Uwielbiam herbatę z miodem. Opróżnianie i ponowne napełnianie kubka kilka razy dziennie jest dla mnie normą i nie stanowi czegoś nadzwyczajnego. Dlatego chciałabym wrócić do takiego wieczoru, kiedy zmarznięta i przemoczona wracam do domu, wrzątek dochodzi i mogę zatopić łyżkę w słoiku z miodem, a potem otulona kocem, popijać napój grzejąc jednocześnie zmarznięte jeszcze dłonie i poczuć, jak robi mi się coraz cieplej w policzki.

6) Przytulenie jest dla mnie niezastąpionym rytuałem okazywania uczuć i nastawienia na ich odbieranie. To jeden z tych momentów, które sprawiają, że czujesz się bezgranicznie dobrze i bezpiecznie.
Zostać przytuloną po raz pierwszy i odnaleźć to błogie uczucie, kiedy czujesz czysty spokój.

7) Szum morza i lasu. Dwa dźwięki natury pozwalający mi zatrzymać się i przestać myśleć. Chciałabym móc usłyszeć je od nowa
i zachwycić się tym, jakie wyciszenie i równowagę przynoszą, dając nam na moment uciec nawet od siebie.

8) To jest maleńki pokoik, do którego prowadzi wiele szerokich schodów. Kiedy po nich wchodzisz, spodziewasz się co najmniej sali tronowej lub czegoś o równie wielkim przepychu. Tymczasem za masywnymi drzwiami kryją się gładkie ściany i tafla szkła, spod której spogląda czujnie Ona i łasiczka. Nie wiem co aż tak bardzo porusza mnie w tym obrazie. Może zamalowane na czarno tło, może Jej delikatny profil. Cokolwiek to jest, sprawiło, że miałam ochotę poprosić o krzesełko i popatrzeć jeszcze trochę.
Zobaczyć po raz pierwszy Damę.

9)  Smak. Pierogów ruskich Babci, rosołu, plucia lukrecją, czekolady, lipcowego pomidora, czekolady, bazylii. Smaki wywierają na mnie zawsze niesamowite wrażenie i jeśli jakiś pokocham, zostanie ze mną na długo. Gdybym miała wybrać jeden, byłoby to masło. Takie prawdziwe, śmietankowe masło. Na świeżym chlebie,
w mleku z dodatkiem miodu albo w sosie beszamelowym.

 

A czego Ty chciałbyś doświadczyć znowu po raz pierwszy?

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Znowu po raz pierwszy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s