Dwa cenzuralne słowa, którymi wprawisz nieznajomych w osłupienie

No i nie jest to, jak widać po tytule, kurwa mać ani fuck you. Bardzo zaskakujące?
W sumie tak, bo jesteśmy bardzo przyzwyczajeni do bluzg i na ogół jeśli się czegoś spodziewamy po ludziach, to wszystkiego co najgorsze. Gwałty, kradzieże, obelgi, kosa między żebra. Wiecie – generalnie raczej wygrywa założenie, że ktoś wyrwie nam z ręki torebkę niż pomoże ją ponieść.

A przecież jest tak łatwy sposób, żeby nawzajem umilić sobie życie
i w dodatku dać innym do myślenia, że mogą się spodziewać po nas czegoś innego niż kurwy na dzień dobry.
I to naprawdę są dwa słowa. Miłego dnia. Dziesięć liter. Wypowiedzenie całej frazy nie trwa dłużej, niż jedną sekundę.

A ma ogromną moc. Jesteście zmuszeni mi uwierzyć, bo przeprowadzałam badania na żywej ludzkiej tkance. I na kilkadziesiąt takich sytuacji, za każdym razem spotkałam się
z reakcją zwrotną. Pozytywną!

Okej. Muszę z tego wyłączyć drogerie Hebe, bo tam tak trzeba. To jest wpisane w kod genetyczny tych Pań. Bycie do porzygania miłym i absorbującym. Mi to osobiście przeszkadza, ale w sumie największe znaczenia ma fakt, że nauczeni doświadczeniem zakupów, podczas których z każdej strony otaczają nas przyklejone do twarzy uśmiechy, i to najpewniej jakimś klejem do przyklejania wanien do sufitów, tworzymy w głowie mechanizm – Aha! Każdy miły uśmieszek i miłe słówko są doliczone do pensji!

A to jest według mnie mylne. Są miejsca, w których nikt nie prowadzi polityki ,,uśmiech albo wypowiedzenie’’, a jednak ludzie są uprzejmi i otwarci, a raczej jestem w stanie stwierdzić, kiedy ktoś musi, a kiedy po prostu taki ma charakter. To właśnie z tego powodu wiele osób ceniło sobie i ceni nadal, malutkie sklepiki, do których chadza od lat. Bo to właściciel zagada, poda towar zanim zdążymy
o cokolwiek poprosić, mówiąc ,,dla Panienki to, co zwykle?’’.
Niestety, coraz częściej spotykam się z tym, że za życzliwością stoją pieniądze. Rzadko kto będzie dla nas nad wyraz miły, jeśli nie ma
z tego profitów. Ale też my nie jesteśmy życzliwymi klientami i za kupno szamponu wymagamy królewskiego traktowania.

Szkoda. Bo wystarczyłyby te dwa słowa. Miłego dnia. Od kilku miesięcy praktykuję taki mały miły gest i jest mi naprawdę miło, że każdy, jak do tej pory, mi odpowiadał. To po pierwsze oznacza, że nie jesteśmy wcale tak źle wychowani i niemili, a po drugie, że jak chcemy, to potrafimy.
Przecież dwa słowa, to jest naprawdę niewiele. One nas nic nie kosztują, to nie jest jakikolwiek wysiłek. I myślę, że kiedy takie słowa – zwykłej ludzkiej życzliwości, kierujemy do zupełnie obcej i raczej obojętnej nam pod względem emocjonalnym osoby, to tym bardziej jest jej miło, że ktoś zupełnie postronny wykazuje bezinteresowne pozytywne zainteresowanie.

I pomyślcie też w drugą stronę. Miło byłoby podczas ciężkiego dnia w pracy spotkać kogoś, kto się uśmiechnie i powie choć dwa miłe słowa, prawda? Takie relacje są bardzo dwustronne. Jesteś miły –
z pewnością prędzej czy później to do Ciebie wróci.

Małgorzata Musierowicz w jednej ze swoich książek nazwała coś takiego ESD – Eksperymentalny Sygnał Dobra. Tam polegał on na uśmiechu wysyłanym do nieznajomych. My go trochę zmodyfikujmy, właśnie na dwa słowa: miłego dnia.

Byłoby mi bardzo miło, gdybyście dołączyli do tego eksperymentu. Mówcie miłego dnia. Sklep, dziekanat (tak, wiem o co proszę :D), poczta, kino, kawiarnia. Pamiętajmy, że tam też pracują ludzie tacy jak my, którzy od czasu do czasu potrzebują usłyszeć coś miłego. Nie miejcie oporów. Ja na początku byłam lekko onieśmielona, ale potem zdałam sobie sprawę, że nie można się wstydzić robienia dobrych rzeczy. Jeśli się przyłączycie, będzie super, jeżeli podzielicie się swoimi doświadczeniami w komentarzach i będziemy mogli podyskutować o swoich spostrzeżeniach :).

Jedno wiem na pewno – warto, dla siebie również.

Miłego dnia! :)

Reklamy

16 uwag do wpisu “Dwa cenzuralne słowa, którymi wprawisz nieznajomych w osłupienie

      1. Jednak, jeśli mieszkasz w Polsce od urodzenia, a przeprowadzisz się do Anglii, to możesz przeżyć drobny szok kulturowy, gdy ktoś obcy cię zaczepi tak po prostu, by pogadać. Pamiętam, jak to ze mną było przez kilka pierwszych lat :D
        No cóż, zabiegany student. Zwłaszcza, że dopiero początek roku :)

        Polubione przez 1 osoba

      1. Oczywiście bardzo miłe :) I zawsze odpowiadam! :) Zauważyłam, że coraz mniej mam niemiłych klientów (co kiedyś było na porządku dziennym), więc może wreszcie nasze społeczeństwo idzie w tym pozytywnym kierunku :)

        Lubię to

  1. Ale fajna akcja :) Wydaje mi się, że bojowników o uprzejmość i bycie miłym jest więcej. Ludzie tak naprawdę w większości (wyjątki potwierdzają regułę) są bardzo mili, tylko trzeba im czasem pomóc. Pracowałam w hotelu i ile razy ktoś miał zwieszony nos na kwintę, a takie krótkie „Miłego dnia” nagle ich jakoś nastrajało pozytywnie. Bycie uprzejmym dla każdego to najlepsza tarcza na ataki i recepta na małe szczęście :)

    Lubię to

    1. Dobrze wiedzieć, że ,,miłego dnia” jest w stanie realnie poprawić ludziom nastrój. Najbardziej właśnie tego nie byłam pewna, czy wnosi to cokolwiek do naszego życia – bałam się, że po prostu wygrywa kurtuazja. Teraz już wiem! Dzięki i miłego dnia :)!

      Lubię to

      1. Z mojego doświadczenia wynika, że tak. Pewnie nie w każdym przypadku, ale lepiej mieć niską skuteczność niż nie próbować :)

        Widzisz, na mnie zadziałało. Od razu się uśmiecham szeroko ;)

        Polubione przez 1 osoba

  2. Właśnie dlatego lubię Cię czytać :)
    Prowadzę taki eksperyment już od dobrych 2 lat! a może to już nawyk?
    Tak czy siak reakcje są cudowne, ludzie czasami zaskoczeni nie odpowiedzą słowami za to ich uśmiechy mówią wszystko a wtedy i mój dzień jest lepszy :)
    Pozdrawiam!

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s