Jestem Chrześcijaninem, w Halloween nie dam dzieciom cukierków.

Halloween i Dzień Wszystkich Świętych wypadają dokładnie w ten sam weekend.

I niezmiernie mnie to cieszy.

Mam dość fejsbukowych wojenek w stylu ,,Jestem Chrześcijaninem
i nie obchodzę Halloween’’ albo ,,Jestem ateistą i w Halloween wystawiam się na działanie Szatana’’.

I denerwuje mnie kiedy niewierzący próbują nakłonić wierzących, że ich poglądy na temat Halloween są bzdurne, a wierzący zarzucają niewierzących cytatami z Biblii.

To jest doprawdy śmieszne. Bo jeśli ktoś w coś wierzy, to przy okazji słownych przepychanek na pewno nie zreflektuje się, że być może jego światopogląd jest niewłaściwy.

I dlatego właśnie, moim zdaniem, powinno się unikać dyskusji na temat wiary, jakiejkolwiek. Owszem, wysłucham czyjegoś zdania. On powinien wysłuchać mojego. Ale nie ma sensu otwierać na ten temat dyskusji. Religie mają to do siebie, że posiadają dogmaty, czyli coś, czego nie da się udowodnić, trzeba to po prostu przyjąć na wiarę.

Z tego wynika prosty rachunek – jeśli ktoś wierzy w coś, czego nie można zracjonalizować i wyprowadzić z równania z iksem, jak
w racjonalny sposób chcesz go przekonać, że to jest bez sensu?

I odwrotnie – jeśli ktoś w coś nie wierzy, bo jest to dla niego nieracjonalne, jak chcesz go przekonać, bez żelaznych materialnych dowodów, że ma w cokolwiek uwierzyć?

Zauważyłam już dawno temu, że czym usilniej ktoś mnie do czegoś przekonuje, tym mniejszą ochotę mam na przemyślenie sprawy. Kiedy ktoś natomiast wyraża swoje zdanie nie próbując mi go narzucić, o wiele łatwiej jest mi zdobyć się na refleksję na temat tego, co mówi.

Spora część kłótni bierze się z chęci przekonania kogoś na siłę do naszego zdania. A to przynosi zupełnie odwrotny efekt do zamierzonego.

Dlatego właśnie bardzo się cieszę, że te dwa święta się zbiegają. Bo to jest zaskakująco wspaniała lekcja tolerancji, a raczej nietolerancji. Niech każdy wybierze sobie, co chce w ten weekend robić. Może chce świętować przez dwa dni.

Tylko błagam, dajmy sobie spokój z przekonywaniem siebie nawzajem do czegokolwiek. Historia pokazuje, że
w dziewięćdziesięciu dziewięciu procentach przypadków nie wychodziliśmy na tym dobrze.

Niech każdy robi to, co mu się podoba. Nie stawajmy się sumieniem innych ludzi, przynajmniej dopóki nie pakują się z butami w nasze życie.

zdjęcie w nagłówku: Music video by Michael Jackson performing Thriller. (C) 1982 MJJ Productions Inc.

Reklamy

10 uwag do wpisu “Jestem Chrześcijaninem, w Halloween nie dam dzieciom cukierków.

  1. Mnie kiedyś koleżanka próbowała „nawrócić” na protestantyzm. Zero seksu do ślubu, spowiadanie się, siedzenie cały dzień w kościele i czytanie Biblii. Sorry, to nie dla mnie. Wolę sama sobie być bogiem. Przynajmniej nie mam paranoi, że za coś, co leży w naturze ludzkiej pójdę do piekła, jak w Polsce, gdy chodziłam na religię. Do tej pory mam lekką traumę przez przygotowania do Komunii i babcię, którą, z całym szacunkiem, spokojnie można nazwać „moherowym beretem”.

    Lubię to

  2. Nie wiem skąd tyle szumu o to święto w Polsce, mieszkam tutaj już 20 lat i jak żyję nie widziałam w ten dzień żadnego przebierańca, nikt do mnie nie dzwonił. Nic, zero, nuda. Nie wiem gdzie to zjawisko występuje, ale w Warszawie nie odnotowałam.

    Lubię to

    1. To rzeczywiście bardzo dziwne. Niemniej jednak, strasznie denerwują mnie te wszystkie ruchy oportunistyczne, broniące społeczeństwo przed szatanem czającym się w poprzebieranych dzieciach. I takie z nas społeczeństwo szarych smutasów.

      Lubię to

  3. Kilka moich przemyśleń .
    Pomijając zagrożenia duchowe itd. Halloween- zabawą? A jakieś wartości przekazuje ta zabawa? Jaki ma cel wychowawczy? A przecież tą zabawę organizują dorośli. Nawiasem mówiąc – dorośli, którzy chcą aby ich dzieci były jak najlepiej kształcone. Nauczyciel ma za zadanie tworzenie zabaw, które wychowują ku wartościom i mają cel. ( Dlatego, uważam organizowanie czegoś takiego w szkołach jest bezsensem totalnym) Jaki jest cel Halloween? Czego się przez to dzieci uczą? Dążenie do jakiś wartości piękna, prawdy czy dobra? A teraz historia i doświadczenie mojego 31 października. Ktoś puka do drzwi. Mama się nie spieszyła,żeby otworzyć bo myślała,że to ktoś z nas: ja albo moi bracia. I nawet nie zdążyła otworzyć drzwi. Wyjrzała przez judasza. A w tym momencie dzieci( takie już około szóstej klasy )popluły flegmą drzwi. Nasze i sąsiadów. Niewinna zabawa? Jak ci nie otworzę, albo nie uczestniczę w zabawie to spotka cię kara. Nie, dziękuję. I to nie jest jedyny przypadek. Mam kilka takich znajomych, którzy tak zostali potraktowani.( i nie tylko w naszym mieście,czy okolicy). A po drugie w tych dniach odprawia się najwięcej czarnych mszy itp. Uważam,że jeżeli ktoś jest chrześcijaninem ,katolikiem to mu to jest po prostu nie potrzebne. A jeśli nie jest- proszę wolna ręka. Tylko proszę szanować też i mnie. (Chociaż uważam,że branie udziału w takich zabawach jest nie wychowawcze) Po co przebierać za jakiegoś umarlaka – w ogóle jaka jest w tym radość? Nie ogarniam. Bardziej wysuwam wniosek,że to Halloween jest dniem czy świętem smutasów. Święto Wszystkich Świętych jest pełne radości, a przy okazji ma jakieś cele wychowawcze. Pozdrawiam w ten jesienny wieczór z nad kubka herbacianej pokrzywy:)

    Lubię to

    1. Sylwester czy imprezy karnawałowe też nie mają walorów edukacyjnych czy wychowawczych, a jednak nikt nie kwestionuje udziału dzieci w nich. Nie uważam, żeby każde wydarzenie, w którym biorą udział dzieci, musiało być ,,po coś”, a nie po prostu dla dobrej zabawy. Poza tym, jakby na to nie patrzeć i nawiązując jednocześnie do Twoich przykrych doświadczeń z dziećmi w Halloween – jeśli zachowują się one w ten sposób, świadczy to tylko o tym, że pewne działania wychowawcze nie przyniosły wobec nich skutku. Ja też mam takie przykre doświadczenia z Halloween (nie uważam jednak, żeby jedno zachowanie tworzyło regułę), ale równie dobrze mogę tu przytoczyć sytuację, kiedy dzieci w Sylwestra podpaliły garaż niedaleko mojego domu. Tak więc, moim zdaniem, to nie kwestia okazji, a wychowania. Jeśli ktoś jest po prostu dobrze wychowany, nieważne w jakiej imprezie weźmie udział, będzie potrafił z wyczuciem dopasować swoje zachowanie do sytuacji.
      Nie będę się wypowiadać w kwestii czarnych mszy i sensu Wszystkich Świętych, bo podważyłabym wtedy sama zamysł własnego tekstu. Nie będę przekonywać osoby wierzącej, że coś jest nieracjonalne, bo to byłoby zwyczajne nieporozumienie.
      Tak, jak piszesz – przede wszystkim szacunek. Uważam, że każdy powinien mieć możliwość wolnego wyboru i nikt nikogo nie powinien w związku z tym ograniczać. Po to właśnie każdy ma wolną wolę i sumienie, żeby decydować według własnego mniemania i ewentualnie ponosić odpowiedzialność za te decyzje. Tym bardziej niepokoją mnie pomysły, które pojawiają się w głowach niektórych wierzących polityków (wierzących lub ,,wierzących”) – zakaz wszystkiego, co nie jest zgodne z doktryną Kościoła. Gdyby wszyscy ludzie szanowali siebie nawzajem i zajmowali się tylko swoim sumieniem i swoim życiem, byłoby o niebo lepiej nam wszystkim.
      Dziękuję za komentarz i pozdrawiam znad kubka malinowej herbaty z imbirem i miodem :).

      Lubię to

  4. Tyle,że na przykład Sylwester nie ma w swoim programie : straszenia ludzi i takiego sloganu: ” Cukierek,albo psikus” – co w wolnym tłumaczeniu uczy dzieci ” Albo mi dasz, albo się zemszczę”. Nie wychowawcze. W Sylwestra życzy się sobie nawzajem szczęścia i pomyślności.Przykre doświadczenia(tak,nie są reguła) – tak, pewnie,że to jest skutek wychowania rodziców i nie tylko, ale taka zabawa wzmaga to.
    Okazje wzmagają to jak dziecko później się zachowuje. A każde wydarzenie wychowuje. ( nie tylko dzieci,ale nas wszystkich). Można połączyć kropki.Czy jest wychowawczym uczenia dziecka w zabawie : Cukierek albo psikus?
    Pewnie oko za oko i ząb za ząb. :/

    Tak ponosić odpowiedzialność, za siebie. Ale moja wolność się kończy tam, gdzie zaczyna się wolność drugiej osoby.
    Jakie pomysły przychodzą do głowy politykom?

    To znaczy,że racjonalność zależy od tego, czy ktoś wierzy,czy nie?

    Pozdrawiam z przepięknych gór :)

    Lubię to

    1. Tak, jak pisałam w tekście – wiara opiera się na doktrynach, więc racjonalne argumenty nie przekonają nikogo, kto przyjmuje coś ,,na wiarę”, coś, czego nie da się udowodnić i nie mam zamiaru tego robić. Jakie pomysły? Zakaz in vitro, zakaz aborcji, zakaz związków partnerskich. To jest ingerowanie w czyjeś sumienie i wolność, zabranianie tego, co mi się nie podoba, ale to oczywiście moje zdanie i wiem, że osoby wierzącej do niego nie przekonam, czego nawet nie chcę robić.

      Lubię to

  5. Ale człowiek wierzący też rozumuje. Wiara nie opiera się tylko i wyłącznie na doktrynach. A in vitro samo w sobie każe uśmiercać, mrozić kolejne komórki, które albo są w lodówkach( fajnie, było by się dowiedzieć po urodzeniu,że się było zamrożonym bo tatuś i mamusia tak chcieli) a sama koncepcja in-vitro – chcę mieć dziecko, za wszelką cene. A co to jest? Zabawka, chcę – to muszę mieć ? Uprzedmiotowianie i dziecka i współżycia seksualnego. Dlatego nie – nie z pieniędzy podatnika. Aborcja tak samo. Człowiek – nowe życie. Nie, nie – zlepek komórek? Tzn. że w życiu płodowym nie jestem człowiekiem? Dlaczego ludzie mieli by się zgadzać
    na aborcje? https://www.youtube.com/watch?v=ppwH4Hhs-ck Związki partnerskie- m.in. homoseksualne – a to naturalne jest, tak? a potem może jeszcze adopcja przez związki homoseksualne. To jest nie naturalne. Jakby to było naturalne, to niech współżyją i urodzą dziecko. A po drugie kobieta i mężczyzna są tak różni,że nie da się oprzeć rodzicielstwa tylko i wyłącznie na dwóch osobach tej samej płci.http://www.pch24.pl/mezczyzna-wychowany-przez-lesbijki–to-gwalt-przeciw-mojej-naturze,11610,i.html

    Co, w takim razie jest racjonalne?? ( tzn. zgodne z rozumem i logiczne)

    Lubię to

    1. Z zasady nie wchodzę na prawicujące portale katolickie. Uważam, że każdy człowiek ma prawo do szczęścia i każdemu należą się takie same prawa obywatelskie, ba, nawet prawa człowieka. I nie, homoseksualizm to nie jest choroba, z którą należy walczyć i się jej wstydzić.

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s