Podróżować jak Martyna, zarabiać jak Anja

Modelki mają świetna pracę, bo tylko podróżują. Sportowcy mają kupę kasy. Lekarze mają świetne stawki. Prawnicy pójdą trzy razy do sądu, napiszą jeden pozew i już stać ich na nowy samochód.
A podróżnicy to już w ogóle super, robią to co lubią i jeszcze im za to płacą. 

Generalnie wszyscy mają super pracę. W dodatku łatwą, dobrze płatną i bezstresową.

Niestety, widzimy tylko taflę pięknego jeziorka na którym pływają piękne nenufarki i kaczuszki, a pod spodem gniją glony i leżą puste butelki. Patrzymy tylko na powierzchowność albo kierujemy się plotkami czy obiegowymi opiniami, a zapominamy o zapleczu idealnego życia. 

Przecież od zawsze wiadomo, że lekarze biorą łapówki, prawnicy oszukują klientów na kasie, a modelki przejdą się dwa razy wzdłuż wybiegu i dostaną w zamian ciuchy z nowej kolekcji, a Martyna Wojciechowska leci do Afryki prywatnym odrzutowcem, robi szybki wywiad z członkami plemienia o jakiejś obco brzmiącej nazwie, po czym wsiada z powrotem do odrzutowca, raczy się zimnym szampanem Don Perignon, a resztę robi już za nią ekipa TVN.

Nie mam zamiaru nikomu wmawiać, że każdy ciężko pracuje na swój sukces. Oczywiście, istnieje spora grupa, w której mieszczą się dzieci bez ambicji za to z bogatymi rodzicami w zanadrzu, niezbyt rozgarnięci studenci, którym bez uczenia, za to na ładne oczy, udaje się zdawać kolejne egzaminy, modelki robiące karierę przez łóżko, lekarze podwajający swoje pensje łapówkami.

Każdy medal ma dwie strony, jednak panuje tendencja do skupiania się na tej gorszej. Na szczęście większość pracuje uczciwie na swoje osiągnięcia, a także na wysokość swojej wypłaty.

Zazdrościsz modelce? Nieustanne dbanie o dobry wygląd, utrzymywanie określonych wymiarów ciała, rozłąka z rodziną, bieganie z castingu na casting, kończących się często późno w nocy, zawsze dobry humor, żeby jak najlepiej wypaść na sesji.
A pamiętajmy, że tylko mały procent dziewczyn chcących zostać modelkami dochodzi do poziomu światowych wybiegów.
Co z pozostałymi? Spłacają długi zaciągnięte w agencjach na swoje pierwsze wyjazdy, zarabiają śmieszne sumy, są nieustannie oceniane jak zwierzyna na targu i marzą, że kiedyś uda im się zrobić projekt ambitniejszy niż gazetka reklamowa Biedronki. I nie, nie każda  modelka high fashion zaczynała od razu od pokazów u Chanel.
Gratis – każde Twoje wyjście w dresie możesz pooglądać sobie na Pudelku.

Zazdrościsz prawnikowi albo lekarzowi? Proponują zainteresować się bardziej tym, jak wyglądają studia. Na jeden egzamin musisz wkuć podręcznik, wykłady, kodeks a najlepiej jeszcze jakiś zbiór liczący tysiąc stron. A takich egzaminów masz kilka w ciągu dwóch tygodni. W dodatku najlepiej już podczas studiów załapać się na jakieś dobre praktyki, więc do nauki dochodzi praca. Za darmo. Nie wspominając już o tym, że po pięciu latach studiów jesteś nikim, tak naprawdę kształcenie się po obronie dyplomu jest kluczowe dla pracy w zawodzie. Do tego życie towarzyskie które w większości opiera się na wspólnej nauce po nocach. Większość wykładowców traktuje Cię z góry, bo dlaczego mieliby Ci pomagać, skoro wiedziałeś, że będzie ciężko. Pal sześć, że sami kiedyś byli traktowani w ten sam sposób i dobrze wiedzą, że nie nastraja to pozytywnie. My się męczyliśmy, to Ty też się pomęcz. 

Zazdrościsz Radwańskiej nowej torebki od LV? Proponuję poświęcić całe swoje życie na treningi okupione nadwyrężeniami, pracą ponad siły, kontuzjami, brakiem wolnego czasu – bo w sezonie masz zawody a poza sezonem przygotowujesz się do następnego. Do tego dodajmy ojca, który podczas turnieju wylicza Ci na głos błędy, które popełniasz. I polskich kibiców, którzy jako specjaliści od wszystkiego doskonale wiedzą, jak powinnaś zagrać, żeby było dobrze i w sumie, to już powinnaś zakończyć karierę, bo słabo Ci idzie w ostatnim sezonie. 

Oczywiście nie można popadać w polską martyrologię, że musisz przez całe życie tak strasznie ciężko pracować, bez chwili wytchnienia i jeszcze się martwić, że nie masz kiedy wydawać zarobionych milijonów. Ale zawsze na początku musi pojawić się wysiłek, żeby można było z niego później czerpać. Trzeba najpierw wziąć życie w swoje ręce, wysilić się i zapracować na swoją pozycję, która da Ci określone profity w przyszłości. Niech więc prawnicy czy lekarze zarabiają dużo – najpierw musieli poświęcić kilka lat na gruntowną naukę, bezpłatne praktyki i odłożyć na później szalone plany do zrealizowania ,,kiedy będę młody”. I niech modelki czy aktorzy podpisują lukratywne kontrakty. Przez ile zarabiali śmieszne pieniądze klepiąc chałturki i próbując się wybić, to ich. 

Okropnie irytuje mnie taka zazdrość. Każdy jest kowalem swojego losu. I zgodzę się, nie każdy ma równy start, ale każdy może zrobić ze swoim życiem cokolwiek chce. Jeśli będziemy myśleć tylko o tym, że ktoś ma łatwiej od nas, nigdy nie skupimy się na własnym życiu na tyle, żeby móc ułożyć je po swojemu, bo zawsze będziemy się do kogoś porównywać. Nie ma uniwersalnej recepty na wspaniałe życie i nie jest powiedziane, że droga Zuckerberga będzie odpowiednia dla Ciebie. 

Dopóki nie zaczniemy szukać sposobu na życie skupiając się na naszych własnych oczekiwaniach, predyspozycjach i wizjach, zawsze będziemy z czegoś niezadowoleni. 

Skupianie się tylko na czyimś sukcesie, jest strzelaniem sobie
w stopę. Za nim zawsze stoi czyjś wysiłek i godziny praca na sukces. 

I byłoby miło, gdybyśmy siebie oceniali równie krytycznie, co innych.

zdjęcie nagłówka: TVN/Marek Arcimowicz

Reklamy

8 uwag do wpisu “Podróżować jak Martyna, zarabiać jak Anja

  1. Nie cierpię tego polskiego marudzenia. To źle, tamto gorzej, a on pewnie ukradł! Ludzie, brać się z życiem za bary i heja do przodu! Nie lubię też myślenia w stylu „za najniższą krajową nie będę robić/firmy nie zalożę, bo trzeba najpierw sporo wydać”. Od czegoś trzeba zacząć!

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Z drugiej strony, Clarkson nie mógł się nawet rozwieść bez prania brudów przez brukowce. Jak mówisz – każda praca ma plusy i minusy. Poza tym, nikt nie mówi, że łatwa praca to zła praca. Za bardzo lubimy się umartwiać i komplikować sobie życie :).

      Polubione przez 2 ludzi

  2. Świetny wpis. Polacy przeważnie szukają dziury w całym. Każda praca jest inna, każda ma plusy i minusy. Ważne żeby robić to co się lubi, lub jeśli nie ma możliwości pracy w wymarzonym zawodzie, wypada polubić to co się robi i dążyć do upragnionego celu.

    Polubione przez 2 ludzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s