Pani Iza pakuje zioło

Firma Herbapol jest mi znana od dawna. Umówmy się – to przecież jeden z wiodących producentów herbat w Polsce, a jego produkty można spotkać w każdym sklepie.

Prawdziwa historia zaczyna się jednak w dniu, kiedy zachciało mi się herbaty malinowej, a ta od Herbapolu wygrała wojnę na składy
i najładniejsze opakowanie.

Dziś bynajmniej nie o smaku, a o junior branding operation marketing managerze. No okej, pewnie nikt taki nie istnieje.
W każdym razie, chodzi mi o osobę odpowiedzialną za oprawę wizualną produktu i kontakt z klientem. A raczej o to, co robi,
bo robi to świetnie.

Kiedy już przyszłam do domu i kierowana pragnieniem malinowej herbaty zdarłam z pudełka folię i otworzyłam wieczko, poczułam się jak sześcioletnie dziecko, któremu Mikołaj podrzuciła prezent pod poduszkę. Na białej papierowej paczuszce, w którą zapakowane były torebki herbaty, leżała mała karteczka.

Zapakowałam specjalnie dla Ciebie Herbapol

W tym momencie najstosowniej byłoby użyć jakiejś emotikonki ze słodkim kotkiem, albo dwukropkiem i trójką, żeby najwierniej zobrazować moje odczucia.

Musiałabym jednak dodać jeszcze ze dwa kotki i ze dwa dwukropki
z trójkami, bo tylko one są w stanie oddać moją miłość, kiedy obróciłam karteczkę na drugą stronę.

Zapakowałam specjalnie dla Ciebie Herbapol 2

Mniej więcej wtedy zaczęła się moja przyjaźń z Panią Izą. Każde opakowanie kompletowane przez kogoś innego kończyłam błyskawicznie, żeby tylko móc kupić kolejne i zrządzeniem światłości trafić tym razem na Izę.

Nasza przyjaźń, jak zresztą każda, miewa słabsze momenty, na przykład wtedy, kiedy Iza zapakowała papierową torebkę do góry nogami albo zapomniała dorzucić karteczkę. Pierwsze jej wybaczam, pewnie żyła jeszcze imprezą dnia poprzedniego, natomiast drugie zostało mi wynagrodzone, bo w ostatniej paczce dostałam od jej koleżanki aż dwie karteczki.

Ja i moje czarne jasnowidztwa widzimy oczami wyobraźni studentkę polonistyki, która zatrudniona na bezpłatne praktyki, przy biureczku wciśniętym gdzieś między stosy pudełek na herbaty
a toaletą, pracuje niewolniczo wymyślając historie adekwatne do umieszczenia na karteczkach, a szef nawet nie pamięta jej imienia, ale ma przynajmniej co wpisać w CV. Tymczasem przy taśmie siedzą panie w średnim wieku, które dorabiają do emerytury, żeby mieć za co wyżywić siebie, kota i męża alkoholika, a za godzinę dostaje sześć złotych na rękę.

Jednak moja wiara w ludzi szepcze mi do ucha, że ktoś bardzo mądry poprosił pracowników o napisanie kilku słów od siebie
i wpadł na pomysł umieszczenia tych kilkunastu słów w paczkach, czyli finalnym produkcie docierającym do klienta. W ten sposób osoba, która coś dla nas stworzyła przestaje być anonimowa, a my otwierając paczkę myślimy przez chwilę, że gdzieś tam w Polsce siedzi pani Mariola, która o od dwudziestu lat z hakiem dba o to, żebyśmy mogli kupić w sklepie swoją ulubioną herbatę. Dzięki temu cały proces staje się przyjemniejszy – dla osób pracujących
w fabryce, bo mogą zaznaczyć, że to one, nikt inny stworzyły to, co trzymamy w ręku, oraz dla klientów – nie wrzucasz herbaty machinalnie do koszyka, ale wiesz, że to ta, którą zawsze kupujesz
i w której za każdym razem znajdziesz jakąś wiadomość.

Jeśli jednak czarne jasnowidztwa mają rację i tak nadal te małe wiadomości będą mi sprawiały radość. Bo jeśli jakiś sprytny PRowiec wymyślił dobrą akcję, a herbatę i tak kupiłabym przede wszystkim ze względu na jej smak, to co w tym złego?

Oczywiście, mam nadzieję, że racja należy do mojej wiary w ludzi
i świat jest milszy, niż można by się tego spodziewać, więc próbuję wierzyć w hasło Nasza filozofia. Ręcznie zbierane, ręcznie pakowane.  

Cały sęk tej historii w tym, w jak prosty sposób można sprawić, żeby ktoś się uśmiechnął.

A moja ulubiona herbatka jest malinowo – żurawinowa, najlepiej smakuje z miodkiem i cytrynką. No i, oczywiście, nie wypada nie pozdrowić pani Marioli, pani Izy, pani Krystyny i pani Doroty. Robicie super rzeczy!

Herbapol

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Pani Iza pakuje zioło

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s