Will I ever come back from my sweet melancholia

Niektórzy ludzie nie są szczęśliwi.

W ich naturze nie leży widzenie w różowych barwach i radość
z małych rzeczy.

Norma to stan, w którym mogą się czymś pomartwić i odczuwają niepewność w tym złym znaczeniu.

Na szczęście to tylko mechanizm, nad którym można panować.

Nie da się zmienić osobowości człowieka. Jeśli ktoś posiada osobowość skłonną do trwania w złych emocjach i to one stają się wyznacznikiem normalnego samopoczucia, nie wyrwiesz mu tego
z głowy. Nawet to, że ktoś pójdzie na terapię nie sprawi, że smutek nagle zniknie.

Melancholijnej osobowości nie da się wyleczyć tabletką, hipnozą ani kilkoma rozmowami z psychoterapeutą.

Poznajesz działanie mechanizmów, którymi posługuje się Twoja głowa i uczysz się dawać sobie z nimi radę. One nie przestaną się pojawiać, ale Ty możesz z powodzeniem nauczyć się, jak nie dać im nad sobą panować.

To niełatwy proces, ale bardzo opłacalny. Niełatwy o tyle, że choć czujesz się źle, Twoje czarne myśli podpowiadają, że pozbawiasz się swojej strefy komfortu. Strefy komfortu smutku. Ale jeśli żyjesz
w niej kilkanaście, czasem kilkadziesiąt lat, ciężko nagle przestawić swoje myślenie na inny tor, a przede wszystkim pojąć, że można inaczej. I w dodatku lepiej.

To, o czym piszę, nie tyczy się tylko osób o skrajnej osobowości. Dotyczy to każdego
z nas, bo pokazuje, że szczęścia najczęściej trzeba się nauczyć. To nie jest sposób myślenia, z którym każdy z nas się rodzi lub nie. Każdy posiada jakieś mechanizmy,
w mniej lub bardziej radykalnej postaci, nad którym musi przejąć kontrolę.

Jedni potrzebują mniej wzmożonej, inni bardziej wzmożonej pracy nad własnym sposobem myślenia i postrzegania świata.

Nie możemy patrzeć na innych ludzi zazdroszcząc im szczęścia, jakby to było coś dla nas nieosiągalnego.

Szczęście to nie jakaś złota kula, konkretny punkt w życiu. Szczęście to sposób naszego patrzenia na świat. Dlatego właśnie niektórzy ludzie cieszą się z rzeczy, których inni nawet nie zauważają. To dlatego jedni płaczą z powodu, który innych w najmniejszym stopniu by nie poruszył.

Szczęście jest kwestią naszego podejścia do siebie i do świata. Nikt nie da Ci recepty co zrobić by być szczęśliwym człowiekiem.

To Ty sam musisz w spokoju usiąść i szczerze ze sobą porozmawiać. Czego najbardziej się boisz, z czego to wynika, co mógłbyś z tym zrobić, co Cię przed tym powstrzymuje? Jak chciałbyś, żeby wyglądało Twoje życie? Ile razy jeszcze musisz się wahać, żeby zrobić coś, co sprawi, że poczujesz się lepiej?

Jasne, nie każdy radzi sobie z takimi pytaniami sam, bo bez pomocy specjalisty nie potrafi spojrzeć na siebie i świat inaczej, niż krytycznym okiem. Nie bójmy się w takich sytuacjach prosić
o pomoc. To nic złego. Jesteśmy różni, zawsze o tym pamiętajmy, to klucz.

Szczęście to tylko i aż nasz umysł. Panujemy nad nim w takim stopniu, w jakim chcemy nad tym panowaniem pracować.

Przestałam się przejmować, że mam osobowość jaką mam. Jest mi
z nią nawet dobrze, ale to dlatego, że umiem jej powiedzieć stop, kiedy prowadzić mnie w ciemne rewiry. Kosztowało mnie to i kosztuje nadal niesamowicie dużo pracy, ale wiem, że warto.

Bo dając sobie przyzwolenie na życie w ciemnym kącie swojego umysłu, nigdy nie zobaczysz, że jesteś kimś więcej i to nawet fajnym kimś.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s