Jedno przedświąteczne ,,ale”

Rozumiem, że można mieć gorszy dzień. Bół głowy, okres, rozwód, dziecko, które okazało się jednak nie być geniuszem.

Można czuć się smutno, źle, być poirytowanym, zdenerwowanym, cokolwiek.

Jednak dlaczego, na b. dlaczego, zły humor pracownika odbija się na kliencie?

Nie oczekuję, że każdy sprzedawca będzie mnie witał z filiżanką herbaty i chętnie odwiesi na wieszak mój płaszcz na czas zakupów. Nie oczekuję też, że będzie się uśmiechać, życzyć mi miłego dnia albo wychodzić z inicjatywą zrobienia czegokolwiek dla mnie.

Chciałabym tylko, żeby ekspedienci po prostu wykonywali swoją pracę bez obnoszenia się z tym jak bardzo nienawidzą zarówno samej pracy jak i mnie.

Ja wiem, że najprawdopodobniej sprzedawcy w sieciowym sklepie jest wszystko jedno, czy ja daną rzecz kupię, czy nie, bo wypłatę dostanie tak czy siak. Tylko śmieszne to trochę, że takiej osobie nie pojawia się w głowie – hej, może sam chciałbym zostać obsłużony trochę lepiej w analogicznej sytuacji?. Albo w jakiejkolwiek innej.
U lekarza, na poczcie, w spożywczaku.

Nie chcę niemożliwego. Ja też nie zawsze mam ochotę się uśmiechać do każdego z kim mam styczność, ale stanowiska pracy mają przypisane obowiązki, które miło byłoby wypełniać w należyty sposób.

Inną sprawą jest, że nie każdy nadaje się do pracy z ludźmi. Większość takich osób nie zdaje sobie z tego sprawy. Szkoda.

Takie przedświąteczne przemyślenia.

Drodzy sprzedawcy, nie musicie się uśmiechać, po prostu róbcie to, co do Was należy, tak, żeby klient nie czuł się intruzem. Bo kiedyś
i Wy możecie się tak poczuć. Z dzieckiem u lekarza, na przykład.

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Jedno przedświąteczne ,,ale”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s