Czego nauczyłam się przy okazji

Wielu najważniejszych rzeczy dowiedziałam się przy okazji.
I zasadniczo za każdym razem okazywało się, że były o wiele ważniejsze niż sama okazja, od której one pochodziły.

W gimnazjum i liceum przy okazji procesu edukacji zdałam sobie sprawę, że jestem się w stanie nauczyć absolutnie wszystkiego. Na niektóre zagadnienia musiałabym poświęcić więcej czasu, ale dałabym radę wpakować je sobie w mózg. Trochę później, bo na studiach, doszłam przy okazji którychś zajęć do tego, że choć mogę ślęczeć nad rzeczami, które mnie nie interesują i upychać je sobie, jedna za drugą, do pamięci krótkotrwałej, to wcale nie muszę.

Znów przy okazji studiowania uświadomiłam sobie, że niektórzy ludzie mają swoją wizję świata, którą należy zaakceptować, bo i tak nie damy rady jej zmienić. Natomiast inni ludzie mogą być, wbrew Twoim wcześniejszym oczekiwaniom, mili, interesujący,
a rozmowa z nimi będzie sprawiała Ci przyjemność.

Przy okazji pisania jednego z postów przypomniałam sobie o kimś, kto jest dla mnie strasznie ważny.

Płakałam po raz kolejny i przy tej okazji po raz pierwszy po prostu pozwoliłam sobie na łzy. To wtedy dotarło do mnie, że czasem nic ich nie zastąpi.

Za każdym razem kiedy ktoś mnie przytula, przy tej okazji zdaję sobie sprawę, że najważniejsi w życiu są ludzie, których kocham. Kiedy są smutni i nic nie mogę zrobić, to najgorsze uczucie w moim życiu.

Przy okazji podróży, nieważne – krótkiej czy długiej, przypominam sobie, że czasem do szczęścia wystarczy gapić się z zachwytem na pola i lasy za oknem albo godzinami leżeć na piasku, wystawiając twarz do słońca i słuchając fal rozbijających się o brzeg.

Przeglądam zdjęcia z ostatnich miesięcy zapisane w telefonie i przy okazji wspominania każdej chwili zdaję sobie sprawę, że zawsze najbardziej liczy się tu i teraz, bo za chwilę wszystko może wyglądać zupełnie inaczej, a przycisk wstecz wtedy nie zadziała.

Przy okazji, kiedy w mojej głowie buduję sobie misternie kolejne marudy, przypominam sobie, że każdego dnia miałam starać się dostrzegać jasny punkt. Taka była umowa, dzięki temu miało być lepiej.

Przy okazji, gdy tracę kogoś, kogo kocham, uczę się wyrzucać
z głowy myśli, że można było lepiej, więcej i cieplej kochać.

Przy okazji wizyty w Castoramie okazało się, że przepłaciliśmy za umywalkę.

Korzystaj z okazji i przy okazji, nie bój się kochać, płakać
i przepłacać. Wszystko to jest po coś.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s