Jak boli śmierć

To jeden z tych dni, kiedy wspomina się coś na smutno. 


To nic w stylu wesołej miesięcznicy czy rocznicy związku, ślubu etc. Choć minęło trochę czasu, niewiele się zmieniło.

Tęskni się tak samo.

A nawet mocniej, bo kiedy masz kogoś na wyciągnięcie ręki, zawsze możesz do niego pójść, zadzwonić, porozmawiać.

Nie chcę nikogo straszyć, tylko przelać w zdania uczucia i zachowania wyrażające to, jak boli śmierć. Może dzięki temu więcej osób zrozumie, że pewne rzeczy są normą i nie należy się silić na robienie z nimi czegokolwiek.

Nie wiem jak to jest stracić kogoś nagle. Mogę jednak powiedzieć, że bardzo źle jest wiedzieć, że straci się kogoś w najbliższym czasie.

Szczególnie wtedy, kiedy nie wiesz, czy będą to dwa dni, tydzień, a może dwa miesiące.

Odzwyczajasz się od żywego człowieka jakiego znałeś, a zaczynasz przyzwyczajać się do tego kogoś, jakbyś poznawał zupełnie nową osobę.

Mimo świadomości, że w bliskiej przyszłości czeka ją śmierć i że to już ktoś na wpół Tobie obcy, coś cały czas trzyma Cię przy tym kimś i nie pozwala wierzyć, że to się dzieje naprawdę.
Albo wręcz przeciwnie, to coś każe Ci powtarzać w kółko prośby, żeby to wszystko już się skończyło.

W takiej sytuacji możesz chcieć żeby ktoś umarł. Bo nie możesz patrzeć jak stoi w rozkroku między jednym a drugim, między życiem a śmiercią.

Możesz wtedy siedzieć przy tej osobie godzinami i rozmawiać z nią jak wtedy, kiedy siadaliście razem przy kawie.

Możesz włączyć jej w telewizji ulubiony serial, wierząc, że coś jeszcze do niej dociera albo tylko dlatego, żeby stworzyć pozory normalności.

Możesz wąchać czyjeś rzeczy w nadziei, że jeszcze długo utrzymają ten znajomy zapach, który rozpoznałbyś nawet z zamkniętymi oczami.

Możesz leżeć w łóżku i płakać, jechać autobusem i płakać, jeść i płakać, możesz cały czas płakać. Głośno, cicho.

Zamiast płakać możesz się śmiać, niektórzy ludzie w taki sposób starają poradzić sobie z emocjami.

Mimo że nie wierzysz, możesz prosić o cud.

Mimo że przed chwilą ostatni człowiek odszedł znad grobu, możesz sądzić, że to wszystko jakiś głupi żart.

Możesz równie dobrze zachowywać się, jak gdyby nigdy nic się nie stało.

Wolno ci wszystko. Nic nie jest normalne. Ani nienormalne. Po prostu nie ma normy. 

Nie mogę Ci obiecać, że przestaniesz tęsknić, że będzie łatwiej. Może tak. Ale może też być trudniej.

Nie zawsze czas leczy rany.

Niewykluczone, że będziesz codziennie wspominać, wybierać numer telefonu, tylko po to, żeby podczas sygnałów karmić się nadzieją, że ktoś po drugiej stronie odbierze tak jak zawsze.

Możliwe też, że zachowasz sobie kilka ubrań, będziesz przeglądać te same zdjęcia, zaglądać do miejsca, w którym tej osoby było pełno. Dla Ciebie nadal będzie jej tam pełno. Nie będziesz wiedział co zrobić z jej rzeczami, bibelotami, perfumami, okularami.

A kiedy zobaczysz choć jeden przedmiot leżący dokładnie tak, jak go zostawiła, niewykluczone, że się rozkleisz i jeszcze raz zapytasz siebie, czy to napewno prawda. Jakby cokolwiek miało to zmienić.

,,Zazdroszczę’’ wierzącym ludziom tylko jednej rzeczy: że dla nich zmarły nadal jest gdzieś w pobliżu.

Bo kiedy zdajesz sobie sprawę, że to już koniec i świat teraz będzie wyglądał właśnie tak, w istocie jest to najsmutniejsze spostrzeżenie w Twoim życiu.

Czasem myślę, że powinnam się oszukiwać i wierzyć, że gdzieś tam fruwają opiekuńcze duszki, jednak ostatecznie tego nie robię robię. Nie lubię już bawić się w złudzenia.

Będzie bolało. Ale tego chyba nie muszę nikomu przesadnie tłumaczyć. Będzie bolało jak cholera. I czasem nic z tym nie będzie można zrobić. Tak już jest ze śmiercią.

Jeśli ktoś w Twoim otoczeniu znalazł się w takiej sytuacji, nie mów mu, że wszystko będzie dobrze.

Lepiej przytul, przygotuj paczkę chusteczek, pozwól się wypłakać i po raz setny opowiedzieć historię, jak to w siódme urodziny pojechali razem na wycieczkę/zjedli w tajemnicy paczkę cukierków/palili razem potajemnie papierosy.

Tylko błagam. Nigdy nie mów, że z czasem będzie lepiej.

Śmierć to nie jest stłuczone kolano.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s