Weź zjedz czasem rogala

Ulubione słowo ludzkości?


Perfekcjonizm.

Wszystko musi być dokładnie, na sto procent, bez żadnych odstępstw, zwieńczone pełnym sukcesem.

Chcesz odżywiać się zdrowo. Zjesz rogala z masłem i dżemem, to już olaboga katastrofa, koniec diety, załamanie, żegnaj bikini.

Zaplanowałeś regularne ćwiczenia/bieganie i za cholerę nie chce Ci się wyjść z domu, nawet, gdyby płacili walutą wysportowanego ciała? No to spodziewaj się rychłej śmierci, nóg jak galareta i wszystkich innych katastrof życiowych.

Masz bałagan, a chwilowo nie masz ochoty/czasu/siły sprzątać. Nie zdasz testu białej rękawiczki i eksmitują Cię z budynku za narażanie innych mieszkańców na katastrofę biologiczną.

Cały dzień przechodzony ze szminką na zębach? Holly crap, znowu do Vogue Cię nie wezmą!

Mogłabym tak mnożyć byty ponad potrzebę, no ale właśnie – nie ma potrzeby. Perfekcjonizm nas zabija. Idealne ciało, idealna dieta, idealny porządek, idealne wypełnianie obowiązków, idealne włosy, idealny makijaż blah blah blah.

A za tym, idące w parze jak przedszkolaki do kina, wyrzuty sumienia i niezadowolenie.

Perfekcjonizm stał się naturalny. Jest po prostu normalny. Wszelkie odchylenia są traktowane jako coś negatywnego. A jednocześnie bardzo nam imponuje, kiedy ktoś potrafi się wyłamać z szablonu i wyjść przed szereg.

A te przemyślenia zbierały się we mnie od dłuższego czasu. Ale uderzyły mnie mocno w twarz, kiedy kilka dni temu, będąc Najbardziej Marudnym Człowiekiem na Świecie (pms+angina+spadek formy = hello darkness, my old friend), nabrałam ogromnej ochoty na gluten. Pszenicę, białego, niezdrowego rogala z masłem i dżemorem. Do tego kakałko z cukrem i pół opakowania merci. I srogi płacz.

Normalnie przeprowadziłabym tok myślenia powielany przez memy w stylu: fuck diet, bikini do lata nie będzie, jestem gruba i brzydka, będę siedzieć w dresie i użalać się nad sobą, no i niewolno mi płakać, muszę być dzielna. 

Ale uświadomiłam sobie, że to tak bez sensu, jak liczyć na to, że prezydent się opamięta.

Bo to przykro patrzeć jak sami siebie ograniczamy, a wszystko przez jakąś metkę, którą sobie przypięliśmy. Jestem taka, muszę być taka, w tym celu muszę zrobić to to i to. Na cholerę to, jeśli cały ten proces Cię męczy, sprawia Ci ból – co jeszcze by uszło, ale nawet perspektywa osiągnięcia celu Cię nie cieszy.

Miałam potrzebę popłakać i zjeść bułę? Tak też zrobiłam.

Nie chodzi też o to, żeby robić wszystko na co mamy ochotę, bez żadnych ograniczeń, ale czasem wypada odpuścić, tak po prostu. Przeliczyć bilans i wybrać opcję, która sprawi, że będziemy na dłuższą metę szczęśliwsi. I pozbywać się jakichś śmiesznych ramek, które narzuciliśmy sami sobie patrząc na innych. Chcemy być tacy a tacy, bo u innych nam to imponuje. U innych, a Ty to Ty. Podążaj za swoimi potrzebami, nie za trendami.

Ja naprawdę uważam, że sami ograniczamy się w byciu szczęśliwymi ludźmi. Wymagamy od siebie czasem takich bezsensownych rzeczy, równie absurdalnych co uczenie żaby skakania na skakance.

Najważniejsze to czuć się ze sobą dobrze, a to nieosiągalne, dopóki nie zaczniemy sobie trochę odpuszczać. Bo póki co, często taktujemy siebie, jakbyśmy byli najgorszymi, najbardziej nieporadnymi osobami na świecie.

Zjedz ciastko z toną cukru, nie sprzątaj, zamiast na piątkę naucz się na tróję a resztę czasu poświęć sobie. Odpuść czasem. Nie musisz zawsze być na sto procent. Bo zwariujesz.

Przede wszystkim myśl o swoim szczęściu. Skup się trochę na sobie, ale w odwrotny sposób niż dotychczas.

Rób wszystko na co masz ochotę, tak żeby dawało Ci to długofalową radość i aby nie ranić innych.

To jest jedyna zasada. Wali truizmem po uszach, ale z z truizmami jest tak, że wszyscy je powtarzamy, a już dawno temu przestaliśmy rozumieć ich sens.

Reklamy

5 uwag do wpisu “Weź zjedz czasem rogala

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s