Dziewczyna czyta #2 – Nie oceniaj po tytule

Tytuł tego posta jest nieprzypadkowy. Wiem, że sugerując się tytułem książki, większość ludzi nawet nie pofatygowałaby się, żeby kliknąć w link. A ja uważam, że warto, dlatego musiałam użyć podstępu. Niewinnego i służącego dobrej sprawie.

Zdaję sobie sprawę, że wokół tej książki krążyło wiele kontrowersji. Nierzetelna, przekłamana, faworyzująca jedną ze stron. Nie będę starała się udowadniać, że momentami tak nie jest. Do rzeczywistości generalnie powinniśmy podchodzić krytycznie, to znaczy – nie przyswajać wszystkiego jak nam to inni podadzą na tacy. Dla mnie jednak wartość tej książki leży w trochę innym miejscu niż to, czy 100% odzwierciedla ona rzeczywistość.

Bo nie musi. Kiedy choć jeden przypadek odstępuje od normy, oznacza to zróżnicowanie. Pewną skalę, na której jest coś więcej niż pozioma linia.

Jeżeli dwadzieścia kobiet, bardzo różnych, opowiada o podobnych doświadczeniach, nie oznacza to, że wszędzie jest źle. To znaczy, że istnieją takie miejsca, w których dzieje się źle.

Chciałabym powiedzieć Wam co nieco o książce-reportażu Marty Abramowicz Zakonnice odchodzą po cichu. Jeśli totalnie nie interesują Was zakonnice, czytajcie dalej ze względu na prawa kobiet.

Bo to zdecydowanie książka bardzo głęboko poruszająca tematykę wolności kobiet, wszystkich kobiet, nie tylko zakonnic.

Marta Abramowicz ukazuje, jak duży wpływ na tworzenie formacji zakonnych, a także na życie zakonnic, miał status kobiety w konkretnym okresie historycznym.

Naświetla sytuację w zgromadzeniach po Soborze Watykańskim II, który ogłosił aggiornamento (z włoskiego – uwspółcześnienie), czyli postulat transformacji Kościoła na potrzeby współczesności – zmiany skostniałych reguł.

Na fali właśnie tych zmian spora część zgromadzeń zdjęła habity:

Strój zakonny, jako znak konsekracji, winien być prosty i skromny, ubogi i równocześnie estetyczny, a ponadto zgodny z wymaganiami higieny i przystosowany do aktualnych warunków czasu i miejsca oraz do potrzeb pełnionego posługiwania. Strój, zarówno zakonników, jak i zakonnic, który nie odpowiada tym normom, winien być zmieniony.

Autorka pisze także o sytuacji zakonów na Zachodzie. Najbardziej wyemancypowane stały się zakony w USA. Przełożone już w latach 50. zaczęły kłaść nacisk na wykształcenie – wysyłały siostry na najlepsze uczelnie amerykańskie i europejskie. Prężnie działały w ramach ruchu przemian obywatelskich (walka o prawa kobiet, czarnoskórych obywateli). Siostry zaczęły wspierać homoseksualistów oraz postulowały o zbliżenie się Kościoła do spraw ludzkich. Walczyły o zwiększenie praw kobiet w posłudze kościelnej.

Jeden z rozdziałów książki to rozmowa z Dominikaninem o sytuacji zakonnic w Polsce:

,,Sobór Watykański II bardzo głęboko zreformował życie zakonne, ale w Polsce tylko męskie. W zakonach żeńskich zatrzymał się czas. Wszystko, co przed wiekiem zostało zapisane w konstytucjach, jest tak samo ważne i dziś. Co gorsza, siostry nie mają ani formacji intelektualnej, ani duchowo-moralnej. To jest fundamentalny problem: czysto pobożnościowa formacja. A to zabójcze. Sami głęboko pobożni zabili Jezusa, przekonani, że słusznie skazują bluźniercę. W zakonach męskich formacja intelektualna jest bardzo ważna, zarówno nauka doktryny, jak i teologii moralnej. (…) Siostrom do pięt nie dorastam w litaniach, różańcach, medytacjach. Ale wiara to coś więcej. Głęboki kontakt z Panem Bogiem. Używanie rozumu. Bez niego mamy naiwność albo fanatyzm.’’

Każda z dwudziestu bohaterek książki w pewnym momencie przestała rozumieć jakiś z elementów konwencji według której zbudowany jest zakon. W ich głowach mnożyło się coraz więcej pytań, na które nikt nie chciał, a czasem i nie potrafiłby odpowiedzieć. Większość z nich zaczęła się buntować zasadom, które według nich w żaden sposób nie służyły czynieniu dobra i wypełnianiu powołania. Ich losy potoczyły się bardzo różnie i właśnie dla każdej z tych osobistych historii warto sięgnąć po tę książkę.

Nie chcę polecać tego wydawnictwa ze względów światopoglądowych, jako osoba wierząca czy niewierząca. Dla mnie jest ona warta przeczytania ze względu na ludzkie historie, wybory, których każdy z nas w życiu dokonuje, próbę szukania sensu i odnajdywania się w świecie, ale też całą masę odniesień historycznych do kształtowania się społeczeństw, a z związku z tym – światopoglądów.

Sądzę, że każdy z nas ma swój rozum, który umożliwia nam krytyczne filtrowanie bodźców docierających do nas z każdej strony, także tych literackich. Zamiast tak bardzo skupiać się na tym, czy jesteśmy za, czy przeciw, moglibyśmy postarać się wyciągnąć z tej książki coś, konkretnie dla nas, istotnego.

To już druga część z serii Dziewczyna czyta, gdzie dzielę się z Wami książkami, które w jakiś sposób mnie poruszyły. Na pierwszą zapraszam tutaj.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Dziewczyna czyta #2 – Nie oceniaj po tytule

  1. Czytałam artykuł na onecie dotyczący tej pozycji i postanowiłam ją przeczytać, jednak przez szare zabieganie zapomniałam o niej. Dobrze, że mi przypomniałaś :)

    Ostatnio widziałam obrazek udostępniony przez duchownego ukazujący kobietę w stroju superbohatera i mężczyznę ze złą miną i kieszeniami wypchanymi dolarami. Obrazek podpisany był ,,Jak feministki widzą siebie i tych, z którymi walczą”, poniżej znajdował się obrazek otyłej, wściekłej kobiety o wygolonej głowie i szczęśliwej rodzinki. Podpis ,,Jak jest naprawdę”.
    To, że udostępnił to duchowny nie ma znaczenia, bo dotyczy to całego społeczeństwa.

    Wrogiem feministek nie jest rodzina czy mężczyzna jak sugerują niektórzy.
    Wrogiem każdego człowieka jest niewiedza i idące za nią krzywdzące stereotypy.

    Świetny artykuł, z resztą to nic nowego :)

    Polubienie

    1. ,,Wrogiem feministek nie jest rodzina czy mężczyzna jak sugerują niektórzy.
      Wrogiem każdego człowieka jest niewiedza i idące za nią krzywdzące stereotypy” – bardzo mi się to podoba!
      A książkę zdecydowanie polecam! :)

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s