Szczęście jest jak ser

Jest takie miejsce, gdzie zachwyca mnie absolutnie wszystko. To dla mnie taka Atlantyda, o której wiem tylko ja i mieszkańcy, kraina wiecznej szczęśliwości, w której zagadujesz Panią z warzywniaka o samopoczucie, kiedy pakuje Ci do torby najładniejsze brzoskwinie w całej Galaktyce. Wszyscy są mili i uprzejmi, uśmiechają się do siebie, nikt nie kradnie i nigdy […]

Czytaj dalej "Szczęście jest jak ser"

Bezczelne piękno

Uwielbiam zapach bzu i uwielbiam konwalie. Mam nieodparte wrażenie, że pachną dokładnie tak samo, z tym, że bez trochę lżej. Patrzą teraz na mnie z wazonów rozstawionych po pokoju, jeszcze leniwe, poranne i zaspane. Lubię kiedy pachną tak mocno, że aż kręci się w głowie od nieustannego wdychania rozgrzanego powietrza. Pamiętam, że w dzieciństwie zawsze […]

Czytaj dalej "Bezczelne piękno"

Paradoks różowej szminki

Co jakiś czas, częściej lub rzadziej, zdarzały się dni, kiedy czekałam na autobus razem z jedną dziewczyną.

 Dziewczyna, już od pierwszego widzenia, stała się dla mnie wizualizacją doskonałości. Piękne, idealnie gładkie włosy, śliczna uroda, świetny styl, a to wszystko spójne ze sobą tak bardzo, jak gdyby właśnie tak pojawiła się kiedyś na świecie. I choć […]

Czytaj dalej "Paradoks różowej szminki"

Dlaczego wiosna Cię dołuje?

Wraz z przesileniem wiosennym, w mojej głowie rodzą się szalone pomysły, długo tłamszone pod ponurą rutyną jesienno-zimowych dni. Pofarbować włosy na róż lub błękit, kupić pastelową pennyboard, rzucić to wszystko w cholerę i odbyć podróż życia, zarabiając na jedzenie 
i noclegi pisaniem haiku albo limeryków o klientach, którzy zechcą wrzucić do mojego kapelusza parę grosików. […]

Czytaj dalej "Dlaczego wiosna Cię dołuje?"

Wypijmy za stary rok

Rzuciłam studia, zaczęłam drugie. Wzięłam udział w trzech remontach, w jednym – czyny, w drugim czynno – bierny, w trzecim czysto bierny. Kąpałam się w Bałtyku w połowie września. Dostałam pierwszej w swoim życiu migreny. Dowiedziałam się, że alkohol niweluje mój stres związany z tańcem i po trzech drinkach tańczę całkiem jak Baby w finałowej […]

Czytaj dalej "Wypijmy za stary rok"

Jesienny przetrwalnik dziwaka

MIÓD Dzień bez miodu jest dniem straconym. Końcem lata przybywa do mnie karton wypełniony szczelnie gazetowymi kulkami i słoikami. Nie wystarcza do końca sezonu grzewczego, jednak pozwala uspokoić myśli kłębiące się nerwowo i histerycznie wokół jednego – jak zasypie mnie śnieg, BĘDĘ MUSIAŁA SŁODZIĆ HERBATĘ CUKREM. A to się zdarzyć nie może nawet gdyby zombie […]

Czytaj dalej "Jesienny przetrwalnik dziwaka"

Jestem Chrześcijaninem, w Halloween nie dam dzieciom cukierków.

Halloween i Dzień Wszystkich Świętych wypadają dokładnie w ten sam weekend. I niezmiernie mnie to cieszy. Mam dość fejsbukowych wojenek w stylu ,,Jestem Chrześcijaninem i nie obchodzę Halloween’’ albo ,,Jestem ateistą i w Halloween wystawiam się na działanie Szatana’’. I denerwuje mnie kiedy niewierzący próbują nakłonić wierzących, że ich poglądy na temat Halloween są bzdurne, […]

Czytaj dalej "Jestem Chrześcijaninem, w Halloween nie dam dzieciom cukierków."