On nigdy mi się nie znudzi

Wiem, że zaserwuje mi najlepszy obiad i zapewni niezapomniane wrażenia. Nieważne o której godzinie do niego przyjadę, zawsze przyjmie mnie z otwartymi szeroko ramionami. Za każdym razem kiedy odjeżdżam, już odliczam dni do kolejnego razu. Tęsknię, przeglądam zdjęcia, zastanawiam się, co przygotuje dla mnie następnym razem. Kraków. Bo o nim mowa. Miasto jedyne w swoim […]

Czytaj dalej "On nigdy mi się nie znudzi"

Sherlock vs M jak miłość – czyli morfologia serialu

Wiem, wiem. Premierowy odcinek został wyemitowany w BBC 1 stycznia. Czyli drugiego mogłam zobaczyć go sobie na CDA. Ale zamiast tego, poczekałam do siódmego, żeby cieszyć, razem z innymi członkami fandomu, widokiem kości policzkowych Cumberbatcha w rozmiarze jednej trzeciej ekranu kinowego. Wy nazwiecie to fetyszem, ja nazwę ślepą miłością aż do śmierci. When I fall […]

Czytaj dalej "Sherlock vs M jak miłość – czyli morfologia serialu"

Jestem pandą

Bored Panda – The Only Magazine For Pandas Nigdy nie słyszałam lepszej nazwy. W dodatku jestem pewna, że nikt nigdy nie wymyślił lepszej nazwy. A nosi ją portal, który każdego jest w stanie wciągnąć na długie godziny i zawiera zdecydowanie mądrzejsze treści niż kwejk albo demoty. W dodatku portal jest podzielony na kilka kategorii tematycznych: […]

Czytaj dalej "Jestem pandą"

W jak wena, W jak wymówka

Gdybym pisała tylko wtedy, kiedy nawiedzi mnie wena, najprawdopodobniej powstałoby jakieś pięć – dziesięć tekstów z tych, które wiszą na blogu. Owszem, wierzę w istnienie weny, ale w moim mniemaniu nie jest złotym deszczem, który zsyłają na nas muzy. Wena może być dobrym samopoczuciem danego dnia, lepszą formą psychiczną, rozmową na interesujący nas temat, która […]

Czytaj dalej "W jak wena, W jak wymówka"

Zawsze chciałam schować się w toalecie The National Gallery

Zawsze chciałam zostać zamknięta na noc w galerii sztuki. Na myśl o tym, że mogłabym schować się gdzieś w zakamarkach muzeum, aby uniknąć przymusu wyjścia przed zamknięciem, moja wyobraźnia daje się ponieść. Wiem, że byłoby ciemno, system zabezpieczeń zapewne nie pozwoliłby mi wykonać jakiegokolwiek ruchu bez uruchomienia alarmu. Nie oznacza to jednak, że sfera marzeń […]

Czytaj dalej "Zawsze chciałam schować się w toalecie The National Gallery"