Desperaci z Tindera

Tylko desperaci logują się na Tindera. Przecież nikt normalny nie wrzuca swoich zdjęć, nie ocenia ludzi jednym przesunięciem w prawo/lewo czy superlajkami. To jest przecież niedorzeczne, a przy tym wiadomo, że wszystkim chodzi tylko o seks. A ja naprawdę nie wiem, o co chodzi ludziom, którym w tej kwestii o coś chodzi. Bo chyba chodzi, […]

Czytaj dalej "Desperaci z Tindera"

Mosty zamiast murów

Czasem zdarza się, że studia znienacka okazują się być interesujące. Albo chociaż prowadzący. Lub przedmiot. W skrajnych warunkach – zagadnienie. Przy okazji tego niezwykłego przypadku, odkryłam całkiem interesujący mnie temat, na dodatek, olaboga!, nadający się do zastosowania w codziennym życiu. A myślałam, że studia nie uczą niczego przydatnego. Kwestia dotyczy barier konstruktywnego porozumiewania się. Choć […]

Czytaj dalej "Mosty zamiast murów"

Seksi – fleksi

Nie bardzo czuję słowo seksi. Zapewne to dlatego, że nic co większości z nas się z tym kojarzy, nie kojarzy mi się wprost ze mną. Owszem, lubię obcasy, mazidełka do twarzy, sukienki, lakier na pazurkach. Ale żeby tak dwadzieścia cztery na dobę to odpada. W ogóle nie ogarniam koncepcji związków, w których facet chciałby, żeby […]

Czytaj dalej "Seksi – fleksi"

Ach, ten dąs!

Jaka to satysfakcja obrazić się na kogoś i nie odbierać od niego telefonu pomimo usilnych prób skontaktowania się z nami. A potem w końcu odebrać i odezwać się jednym słowem albo generalnie prowadzić rozmowę w tonie: ,,udaję obrazę majestatu – mode on’’. Albo! Lepiej! Na pewno nie zadzwonię pierwsza, niech on zadzwoni! W sumie mam […]

Czytaj dalej "Ach, ten dąs!"

Miłość, wierność, kanapeczki

W wyjątkowo zaciekły i stanowczy sposób obnosiłam się z tym, jaka to jestem wyzwolona i że nigdy nie będę facetowi gotowała obiadków, robiła przysług czy w jakikolwiek inny sposób umilała mu życia, wyręczając go tym samym z tego, co sam mógłby z powodzeniem zrobić, bo szczęśliwie, zupełnie tak jak ja, został wyposażony w sprawne ręce […]

Czytaj dalej "Miłość, wierność, kanapeczki"

Być obok, to czasem po prostu najwięcej

Podekscytowana będę ściskała w ręku bagaż i przebierała nogami niczym fanki Beatlesów przed koncertem w latach, na które przypadł szczyt ich sławy. Kiedy w szybie pokaże się pierwsza tablica z nazwą miejscowości, zacznę nerwowo wypatrywać złocistej czupryny czekającej na właśnie TEN nadjeżdżający pociąg. I kiedy wreszcie otworzą się drzwi, nie ma takiego dystansu, którego nie […]

Czytaj dalej "Być obok, to czasem po prostu najwięcej"

Moja recepta na udany związek

1. Jeśli myślisz, że istnieje związek idealny, to się mylisz i lepiej dowiedzieć się o tym późno niż wcale, bo masz jeszcze szansę na szczęśliwą miłość. Nie wprowadzaj się w błąd. Szukasz miłego i dowcipnego blondyna, tak z metr dziewięćdziesiąt pięć, najlepiej, żeby grał na gitarze i lubił francuskie kino? Nie, nie, nie. To jest […]

Czytaj dalej "Moja recepta na udany związek"